Ty grasz, a pozostali mieszkańcy stolicy? Przecież Warszawiaków na forum dostatek. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Wysłany: Sro Sie 27, 2008 8:30 am Temat postu: Kolejny uczestnik
tpp napisał:
Ty grasz, a pozostali mieszkańcy stolicy? Przecież Warszawiaków na forum dostatek.
"Uderz w stół..." Pooher nie będzie w szrankach osamotniony - ja także wystartuję - zapewne prędzej w B niż w A. Rok temu ustrzeliłem 4 miejsce po nienadzwyczajnej grze, w tym roku chciałbym ten wynik poprawić. Turniej wpada w początek semestru, ale nie powinno mieć to wielkiego wpływu na wynik. Kto jeszcze zagra w turnieju? Rok temu grał Kaczmar (niedawno to zauważyłem), wtedy chyba jeszcze nie-forumowicz. W każdym razie zagrać nie mieliśmy okazji. Przy okazji, zapraszam do wypowiadania się w tym wątku:
http://www.szachista.com/ftopicp-32208.html#32208 _________________ http://www.pub.szachista.com/3ed_turnieju/final/turniej.html
Marcinos w B?
1.Rok temu był B, tym razem powinieneś podobną lokatę zająć w A!
2.Twój agresywny styl nie zasługuje na nudne wymiatanie amatorów w B.
3.Trafisz w B na mnie i co? I przegrasz. A po co Ci porażka w B? _________________ wszystkich was pokonam
2.Twój (Marcina) agresywny styl nie zasługuje na nudne wymiatanie amatorów w B.
Pooher!! O stylu gry Marcina można powiedzieć wszystko, ale nie to, że jest agresywny .
Najbardziej agresywne jest 1... c6 . _________________ wykształciuch, łże elita, kiedyś będę oligarchą
Ależ właśnie!
Marcinosowy agresywny styl jest tak agresywny, że On musi jego agresję gasić przez c6, co i tak wydaje się niemożliwe. Ostatnio zauważyłem, że agresja ta tak w nim kipi, że rozpoczynając czarnymi jego pionek nie staje pośrodku pola c6, ale leciutko dotyka pola C5! Prawie wchodzi na c5, jednak on cały czas kontroluje tę agresję, ze spokojem. _________________ wszystkich was pokonam
Podobno Fischer nie lubił grać przeciw Obronie Caro-Kann. Tal lubił go prowokować przesuwając piona na c5 (bez puszczania), trzymał go przez kilka sekund, a potem cofał na c6 . _________________ wykształciuch, łże elita, kiedyś będę oligarchą
Szydercy,
mój repertuar przechodzi właśnie "małą" restrukturyzację. CK wprawdzie prawie obala 1.e4, ale ja gram dla przyjemności - niechaj oponenci mają mikroskopijną szansę, nim wyzwolę swoją agresję. Bo potem już tylko krew na ścianach... Co do grupy B - lepiej być pierwszym na prowincji, niż drugim w Rzymie! Dzięki temu zbiorę skalpy poohera i Kaczmara, a przy tym podbubduję się psychicznie. Bądź co bądź, w tym roku już ok. -30 na ELO. Niby gram lepiej, rozumiem więcej i czuję to podczas gry, ale wyniki praktyczne są przeciętne. NA OMW spróbuję się odbudować, a w przyszłym roku - zaatakować! A wtedy nikt już mi nie zagra 1.e4, ot co! Kto wie, może nawet wykonam jakiś ruch na skrzydle królewskim, albo (dream on...) pogroże matem w jednym... _________________ http://www.pub.szachista.com/3ed_turnieju/final/turniej.html
Ja raczej zagram bez stresu i bez konkretnego celu. Rano praca potem jechać na łeb na szyję na partię i wieczorkiem do domu i tak przez cały czas - z doświadczenia wiem, że to niestety nie pomaga w grze. Ale z drugiej strony czuję głód gry bo przez całe wakacje praktycznie nie dotykałem szachów. Sam jestem ciekawy jak mi pójdzie a jeżeli dojdzie do gry z innym forumowiczem to dodatkowa frajda.
No forumowicze to kto zdecydował się w końcu zagrać w mistrzostwach warszawy? Ja gram w turnieju B:
34 III Kaczmarczyk, Marcin 0 1600 Legion Legionowo
Cieszy mnie duża liczba elowców. Może i ja w końcu zrobię ELO albo chociaż jakąś częściówkę.
2 II Różowski, Marcin 1861 1861 Warszawa
Mimo wszystko mam nadzieję, że nie będziesz zmuszony śrubować swojej częściówki na mnie. Rzeczywiście, cieszy i duża ilość zgłoszeń, i spory w tym udział elowców. Jestem osobiście bardzo ciekaw nowej sali gry. Wpisowe na standardowym poziomie, choć zapewne darmowego bufetu nie obejmie...
Na listach startowych są jeszcze co najmniej dwaj forumowicze. _________________ http://www.pub.szachista.com/3ed_turnieju/final/turniej.html
Dostałem bęcki od I++. Ale pan kiedyś grał mocno, teraz ELO 1728 ...
Zagrałem c4, do gambitu przyjętego i zaryzykowałem 0-0-0 i h4-5. Chciałem oddać Gońca za piona z atakiem, ale nie przyjął. Camyc pokazywał, że to złe. Ale teraz widzę, że nie białe stały najgorzej. _________________ wszystkich was pokonam
W telegraficznym skrócie - debiut rozegrałem odrobinę niedokładnie, mimo to czarne spokojnie wyrównały. Przeciwnik odrobinę się zagubił i w efekcie podstawił pionka. Czarne miały już wygraną pozycję, jednak nie udało im się znaleźć najkrótszej drogi do zwycięstwa (mówimy tu o delikatnie zawiłych uderzeniach taktycznych). białe broniły się jednak pasywnie, na sam koniec podstawiając mata. Zamieszczam partyjkę poniżej. Jutro białymi gram z przeciwnikiem, z którym na Najdorfie tymże kolorem zremisowałem. Chłopak ma piekielnie zaniżony ranking - trudno było trafić gorzej. Ale w sumie jeśli myślę o powalczeniu o wyższe lokaty na tym turnieju, muszę grać i wygrywać z każdym. Trzymajcie kciuki! Liczę też, że pozostali forumowicze coś skrobną, może też zapisik...
Ja gralem czarnymi z przeciwniczką z ELO 1721 i kategorią I czyli teoretycznie silniejszym od siebie przeciwnikiem. Zacząłem spokojnie grając moją ulubioną odpowiedź na 1.e4 c6 czyli Caro-Kann. Przeciwniczka w 11 ruchu zbiła mi gońcem pionka a ja nie byłem w stanie wymyśleć czy to był jej błąd czy jakaś wyuczona czy też wymyślona kombinacja. Straciłem dużo czasu i w końcu bałem się zabrać tego gońca i zagrałem g5. Potem miałem figurę przewagi ale bardzo trudną grę bo przeciwniczka cały czas miała inicjatywę. Potem był jeszcze co najmniej jeden błąd ale przeciwniczka go nie zauważyła. No a potem to niedoczas i strata figury i koniec czasu i przegrana. Zapis nie jest kompletny bo ostatnie 5 minut nie prowadziłem zapisu (to co zapamiętałem to odtworzyłem z pamięci). Za przyczynę porażki uważam to że zbyt dużo czasu poświęciłem nad analizą ruchu przeciwniczki: 11. Bxe6 bo bardzo korciło mi zbić tego gońca pionkiem. No i emocje jednako toważyszą takim partiom zwłaszcza gdy w turniejach gra się sporadycznie. Muszę bardziej kontrolować czas i emocje i powinno być lepiej. Przez całą partię ani razu nie odszedłem od stołu (zresztą przeciwniczka również).
Jak ktoś ma ochotę przeanalizować ruch 11. Bxe6 i podać najlepszą odpowiedź to bardzo chętnie się dowiem jak odpowiedzieć. Ja to przeanalizuję dopiero po turnieju.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach