Powiedzcie mi, jak zawodnik poniżej 2000 może rozwiązać to zadanie, skoro Pirc tego nie potrafił ? Co w takiej pozycji daje wiedza, jak rzeba mnóstwo wariantów obliczyć
Nie odpowiedziałeś na pytanie, czy przystąpiłeś do końcówek dla zaawansowanych z pominięciem co najmniej dziesiątek bardziej elementarnych.
Rozumiesz pola kluczowe, opozycję, strefy wygranej i remisu dla króla w K+H – K+P? Masz opanowanego Lucenę, Philidora, K+G+S – K? _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Luke nie pogrążaj już się w tym temacie. Wcześniej myślałem, że to kwestia uświadomienia Tobie braków w wiedzy o nauce szachów ale Ty nawet do konkretnych argumentów nie potrafisz się odnieść i wałkujesz swoje teorie z palca na różne sposoby. Nie można tego inaczej nazwać jak totalne ignoranctwo.
Nauczyciel do opornego ucznia by powiedział: wbij sobie to wreszcie do tego zakutego łba: optymalny rozwój szachisty to praca jednoczesna na wszystkich frontach: debiuty, gra środkowa, końcówki. Nie od jakiegoś rankingu, który sobie wymyśliłeś tylko od zera!
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 303 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Czw Maj 22, 2008 8:42 pm Temat postu:
Mnie się zdaje coś mocno, że ta dyskusja do niczego nie prowadzi w myśl przysłowia "gadaj *** z panem" _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
Do niczego nie doprowadzi, bo nikt nic mi nie udowodni. Skoro co rok robię postęp ok. 200 pkt. w realu i w tym roku dobiłem do ponad 2100, to znaczy, że mój sposób działa, przynajmniej na mnie. Wiem jednak, że teraz muszę też ćwiczyć inne elementy, ale do poziomu 2000 trenowanie strategii, końcówek jest moim psu na budę potrzebne, bo i tak się tego nie nauczy jak się słabo gra.
wojtzuch znam te końcówki. Co do matowania K+G+S na K to kiedyś z ciekawości to przerabiałem, ale darowałem sobie praktyczne ćwiczenia, bo po co mi umiejętność takiego matowania, jak do takiej pozycji nigdy jeszcze nie doprowadziłem i nie doprowadzę?
Umiesz rozwiązać samodzielnie zadanie, które podałem? Możesz nawet mieć przy sobie książki z teorią i z milionem innych końcówek a wątpię, żebyś to w pamięci rozwiązał(chyba, że poszukasz rozwiązania w jakiejś książce).
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 303 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Czw Maj 22, 2008 10:01 pm Temat postu:
Nie bierzesz pod uwagę faktu, że może to Ty jesteś taki zdolny. Może podam przykład. Capablanka już w młodości rozgrywał bardzo dobre partie, wyczuwając większość elementów w sposób intuicyjny, lecz nie umiał i nazwać. Pokazywał najlepsze ruchy, ale nie był w stanie przytoczyć do tego wariantów [mówię oczywiście o bardzo wczesnej twórczości "Capy"]. On wyczuwał wszystkie niuanse czubkami palców. Może coś w tym jest =>[z tego wynika, że] lk85 gra z siłą Capablanki i jest kolejnym "genialnym dzieckiem", choć pewnie lepsze określenie to genialny starzec _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
Co do matowania K+G+S na K to kiedyś z ciekawości to przerabiałem, ale darowałem sobie praktyczne ćwiczenia, bo po co mi umiejętność takiego matowania, jak do takiej pozycji nigdy jeszcze nie doprowadziłem i nie doprowadzę?
To szkolne matowanie służy nauce współdziałania figur. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Vishy ja nie uważam, żebym był zdolniachą, bo kiedyś jak grałem w turniejach(przed tymi ok. 6-ma latami przerwy) to chyba przez ponad 5 turniejów nie potrafiłem zrobić II, więc obecne "sukcesy" zawdzięczam tylko mojej metodzie treningu i trenerowi, czyli samemu sobie .
Apropo Cabablanki, to tak grał końcówki jak miał 12 lat: http://pl.youtube.com/watch?v=1uy5P36J1As
Zawdzięcza to talentowi i dobrej taktyce, bo mając 12 lat wielkiej wiedzy raczej nie miał...
Do niczego nie doprowadzi, bo nikt nic mi nie udowodni. Skoro co rok robię postęp ok. 200 pkt. w realu i w tym roku dobiłem do ponad 2100, to znaczy, że mój sposób działa, przynajmniej na mnie.
I uważasz, że doszedłeś do tego najszybciej, jak tylko pozwalał Ci talent, i jesteś pewien, że nie będzie miało to wpływu na dalszy rozwój?
Może. Tak czy inaczej, nie namawiaj wszystkich dookoła, aby przeciwstawiali się doświadczeniom pokoleń. A jeśli nie wierzysz pokoleniom mistrzów, to przynajmniej uwierz pokoleniom trenerów.
Cytat:
Wiem jednak, że teraz muszę też ćwiczyć inne elementy, ale do poziomu 2000 trenowanie strategii, końcówek jest moim psu na budę potrzebne, bo i tak się tego nie nauczy jak się słabo gra.
Jak się studiuje takie końcówki, to może to i prawda. Nie wiem, co trudnego jest choćby w tych końcówkach, o które Cię pytałem. Od zawsze uczy się ich początkujących, rozpoczynają podręczniki w stylu "dla opornych"... Nawet taka K+G+S – K, zresztą tam prawie nie ma liczenia, tylko współdziałanie figur i geometria szachownicy (czy jak to zwał).
Cytat:
wojtzuch znam te końcówki. Co do matowania K+G+S na K to kiedyś z ciekawości to przerabiałem, ale darowałem sobie praktyczne ćwiczenia, bo po co mi umiejętność takiego matowania, jak do takiej pozycji nigdy jeszcze nie doprowadziłem i nie doprowadzę?
No to po raz sto pincetny trzeci: takiego Kramnika trener uczył tej końcówki nie po to, aby mały Władzio przypadkiem nie przegrał w niej w zawodach międzyklubowych w przyszłym miesiącu, ale po to, aby Władzio był lepszym szachistą za lat ileś.
Cytat:
Umiesz rozwiązać samodzielnie zadanie, które podałem? Możesz nawet mieć przy sobie książki z teorią i z milionem innych końcówek a wątpię, żebyś to w pamięci rozwiązał(chyba, że poszukasz rozwiązania w jakiejś książce).
A po co mi to? Mam jeszcze co studiować z setek bardziej elementarnych w normalnych książkach o końcówkach _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 303 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Czw Maj 22, 2008 10:28 pm Temat postu:
wojtzuch napisał:
I uważasz, że doszedłeś do tego najszybciej, jak tylko pozwalał Ci talent, i jesteś pewien, że nie będzie miało to wpływu na dalszy rozwój?
Bardzo celny argument
Cytat:
Może. Tak czy inaczej, nie namawiaj wszystkich dookoła, aby przeciwstawiali się doświadczeniom pokoleń. A jeśli nie wierzysz pokoleniom mistrzów, to przynajmniej uwierz pokoleniom trenerów.
Ale się patosik zrobił
Cytat:
Wiem jednak, że teraz muszę też ćwiczyć inne elementy, ale do poziomu 2000 trenowanie strategii, końcówek jest moim psu na budę potrzebne, bo i tak się tego nie nauczy jak się słabo gra.
Jak się studiuje takie końcówki, to może to i prawda. Nie wiem, co trudnego jest choćby w tych końcówkach, o które Cię pytałem. Od zawsze uczy się ich początkujących, rozpoczynają podręczniki w stylu "dla opornych"... Nawet taka K+G+S – K, zresztą tam prawie nie ma liczenia, tylko współdziałanie figur i geometria szachownicy (czy jak to zwał).
Cytat:
No to po raz sto pincetny trzeci: takiego Kramnika trener uczył tej końcówki nie po to, aby mały Władzio przypadkiem nie przegrał w niej w zawodach międzyklubowych w przyszłym miesiącu, ale po to, aby Władzio był lepszym szachistą za lat ileś.
Jak na moje to 2-0 dla wojtzucha _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
Dlaczego dla mnie? Ja tylko przytaczam powszechną wiedzę – taką samą jak ta, że trening szybkościowy nie sprzyja bieganiu maratonów i na odwrót – i nawet nie próbuję udawać, że to moje własne przemyślenia, zresztą tylko bym się ośmieszył, bo kto ja jestem...
I źle mnie zacytowałeś. _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
Mysle, ze kolega Luk albo jest swietnym graczem, ktory odkrywa swoj potencjal (wbrew powszechnie stosowanym metodom) albo tez odkrywa nowa (niezwykla) metode bedac "przecietniakiem"! . Dyskusja powoli chyba robi sie jalowa, gdyz jedna ze stron nie chce nie moze, itd) MERYTORYCZNIE odniesc sie do argumentow drugiej strony. Tak wiec moga sie zaczac tzw. "wycieczki personalne". Osobiscie jednak sklaniam sie ku temu, ze bez wiekszej wiedzy sama nawet swietna taktyka "szybko sie skonczy" _________________ Szachowy amator. Szachy jako swietna, lecz mocno skomplikowana gra.
Mam pewne pytanie do pana lk85 mianowicie książka "Nowoczesne końcówki" jest twoją pierwszą pozycją o tej tematyce czy przerabiałeś też inne? Bo jeśli to twoja jedyna książka o końcówkach to spróbuj załatwić sobie pozycje Zerka "końcówki szachowe" (lub Paczenki "nie pamiętam dokładnego tytułu"). A po przejrzeniu tych tytułów możemy wznowić tę dyskusje. Bo na razie próbujesz zajmować sie książką dla szachistów 2000+ a naukę to trzeba zaczynać od podstaw.
Jeszcze żeby nie było jakiś nieporozumień- ja rozumiem te końcówki z książki "Nowoczesne końcówki" ale wiem, że póki co tego typu końcóweczki jak podałem wyżej w głowie nie rozwiążę. Jak przesuwam figury na mojej chessmasterowej szachownicy to wiem po co dany ruch został wykonany(skoro znam już końcową pozycję, do której Reti w tamtej pozycji powinien dążyć). Jak mam podane rozwiązanie, to wiem o co chodzi, ale jak widzę sam diagram to jeszcze jestem za słaby, aby takie zadanie rozwiązać w głowie.
Tu jest temat koncowek ,ale ja preferuje gre kombinacyjna ,czyli kombinacje.
Prosze zobaczyc partie z Rybnika ( jest w turniejach u gory) FM Piorun - IM Oleg Kalinin.
Mlody zawodnik Kacper Piorun poswiecil piona w debiucie. Dostal tempo na wyprowadzenie wiezy na g1.
Wlasnie ta wieza z g1 dala szacha na g7 konczac partie szachowa.
Mlodzi szachisci najpierw musza opanowac kombinacje na koncowki bedzie czas. Czesto zawodnicy kombinacyjni nie maja koncowek ,bo partia konczy sie ICh zwyciestwem i czasem sami polegla przed dojsciem do koncowki. Wygranie parti szachowej kombinacyjnej daje wiekszy aplauz ,niz wymeczenie wygranej w koncowce w 92 posunieciu.
Jeszcze taka uwaga > szachisci czesciej ogladaja partie szachowe z mala iloscia posuniec niz takie co maja 60 czy 92 posuniecia.
Nastepna uwaga.szachy sa coraz szybsze,gramy blice ,gramy 25 minutowki (szachy szybkie i trzeba miec opanowane kombinacje i maty w 3 ,4 czy pieciu posunieciach ,one czesto decyduja kto zwycjezy w pojedynku ,kto w krotkim czasie zastawi odpowiednia pulapke na przeciwnika.
Dlatego wszystkich szachistow co rozwiazuja kombinacje i maty w kilku posunieciach ,bede chwalil i innych zachecam do ogladania kombinacji szachowych.(nawet nie musza je rozwiazywac ,ale rozwiazania dokladnie analizowac ,bo zrozumiec motywy kombinacji ,bo to jest sens _________________ puzzle,strony,szachy,diagramy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach