Witamy w Magazyn Szachista
 » Strona Główna // » Baza partii / » FORUM / » Kombinacje / » Nauka Gry / » Zadania / » Prenumerata
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   GrupyGrupy   ProfilProfil   Zaloguj i zobacz wiadomościZaloguj i zobacz wiadomości   ZalogujZaloguj 

Potrzebne umiejętności
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    www.szachista.com Strona Główna
-> Nauka gry
Poprzedni temat :: Następny temat  
Autor Wiadomość
Sentil
Nowy


Dołączył: Aug 23, 2008
Posty: 2

PostWysłany: Sob Sie 23, 2008 10:53 pm
Temat postu: Potrzebne umiejętności
Odpowiedz z cytatem

Mam takie sobie pytanie. W grach typu szachy, szogi, szachy chińskie - Jak bardzo umiejętności zależą od myślenia, a jak bardzo od inteligencji ? Chodzi mi o to czy to jest tak, że przeciętny człowiek, który gra z rok będzie wygrał z takim bardziej inteligentnym, który grał najwyżej kilkanaście razy. Wiem, że zadaje dziwne pytania, ale bardzo zależy mi na tym, żeby się dowiedzieć jak dużo zależy od doświadczenia, a jak dużo od wrodzonej umiejętności myślenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
wojtzuch
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 15, 2005
Posty: 1308
Skąd: Łódź

PostWysłany: Sob Sie 23, 2008 11:38 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Zgoogluj chess intelligence study, a znajdziesz od groma artykułów na ten temat. Jedno z najnowszych opracowań:

klik
_________________
"wojtzuch" piszemy od małej litery.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
don Pablo
Pion
Pion


Dołączył: Feb 03, 2008
Posty: 157

PostWysłany: Nie Sie 24, 2008 7:33 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Można porównać Polgar do Capablanki czy Fishera
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
Sentil
Nowy


Dołączył: Aug 23, 2008
Posty: 2

PostWysłany: Nie Sie 24, 2008 8:28 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Ale konkretów tam nie ma jak rzuciłem okiem. Więc jak myślicie? Kto teoretycznie jest lepszy w moim przykładzie? Chociaż dzięki za linka, jest tam kilka ciekawych rzeczy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
wojtzuch
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 15, 2005
Posty: 1308
Skąd: Łódź

PostWysłany: Nie Sie 24, 2008 11:10 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Sentil napisał:
Ale konkretów tam nie ma jak rzuciłem okiem.


Na dole jest łącze do pełnego tekstu. Poza tym to niejedyny tekst na ten temat, wystarczy zgooglować.

W każdym razie dość częsta jest opinia, że dobra gra w szachy świadczy przede wszystkim o umiejętności gry w szachy, podobnie dobre wyniki w testach IQ świadczą przede wszystkim o umiejętności rozwiązywania testów IQ. Jeśli chodzi o zdanie tzw. geniuszy szachowych, twierdzą oni, że o ile coś takiego jak geniusz szachowy w ogóle istnieje, ma on niewielkie znaczenie ("Geniuses are made, not born").

Zależy też, o jakim poziomie mówimy. Jeśli chodzi o dzieci, wszystko jest w tych opracowaniach (nie czytałem). Dojście do mistrzostwa tak czy inaczej wymaga tysięcy godzin samego treningu. Gdy patrzę na czołówkę, wydaje mi się jednak, że przydaje się też coś więcej. Fischer – paranoik, Topałow od czasu toiletgate chyba próbuje iść w jego ślady, Kasparow – furiat, Carlsen w rozmowie patrzy wszędzie, tylko nie na rozmówcę, Iwanczuk odpływa do własnego matriksa.

A co do głównego pytania, dużo chyba zależy od tego, czy ten, który gra rok, tylko gra, czy trenuje jak należy. Pewnych rzeczy talentem nie nadrobisz.

_________________
"wojtzuch" piszemy od małej litery.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
zwariowany_mszak
Skoczek
Skoczek


Dołączył: Jul 09, 2007
Posty: 227
Skąd: Skwierzyna

PostWysłany: Nie Sie 24, 2008 12:38 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

wojtzuch napisał:


Gdy patrzę na czołówkę, wydaje mi się jednak, że przydaje się też coś więcej. Fischer – paranoik, Topałow od czasu toiletgate chyba próbuje iść w jego ślady, Kasparow – furiat, Carlsen w rozmowie patrzy wszędzie, tylko nie na rozmówcę, Iwanczuk odpływa do własnego matriksa.



Mnie zastanawia bardziej, czy to o czym piszesz, to nie jest konsekwencja bezgranicznego poświęcenia się 64 polom. Dołączyłbym do tej galerii Akibę Rubinsteina, który wpadł w schizofrenię na starość...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
   
herring
Pion
Pion


Dołączył: Jul 23, 2007
Posty: 106

PostWysłany: Nie Sie 24, 2008 6:05 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

Wydaje mi się, że nie jest to konsekwencją. Myślę, że żeby grać dobrze w szachy, inne gry logiczne czy ogólnie być w czymś geniuszem, trzeba mieć nie do końca poukładane w głowie. Przykładem tego mogą być sawanci: z jednej strony idioci, z drugiej geniusze.

Pewnie każdy z nas ma w sobie jakieś zaburzenia tylko trzeba je umiejętnie rozwinąćVery Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
Chrząszczyk
Nowy
Nowy


Dołączył: Sep 01, 2007
Posty: 59

PostWysłany: Nie Sie 24, 2008 6:16 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

wojtzuch napisał:
Gdy patrzę na czołówkę, wydaje mi się jednak, że przydaje się też coś więcej. Fischer – paranoik, Topałow od czasu toiletgate chyba próbuje iść w jego ślady, Kasparow – furiat, Carlsen w rozmowie patrzy wszędzie, tylko nie na rozmówcę, Iwanczuk odpływa do własnego matriksa.


Przychdzi młody człowiek do klubu szachowego, zaczepia najlepszego trenera i pyta:
-Nauczy mnie pan grać w szachy?
-A dlaczego chcesz grać w szachy?- ciekawi się instruktor.
-Dlatego że chcę zostać zawodowym szachistą.
-Zawodowym szachistą? W dzisiejszych czasach? Czyś ty chłopcze do reszty zwariował?
-A czy to niezbędne?
-W sumie to nie ale pomaga.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
tpp
Hetman
Hetman


Dołączył: Jan 17, 2002
Posty: 3103
Skąd: Polska

PostWysłany: Nie Sie 24, 2008 6:47 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

herring napisał:
Wydaje mi się, że nie jest to konsekwencją. Myślę, że żeby grać dobrze w szachy, inne gry logiczne czy ogólnie być w czymś geniuszem, trzeba mieć nie do końca poukładane w głowie. Przykładem tego mogą być sawanci: z jednej strony idioci, z drugiej geniusze.

Pewnie każdy z nas ma w sobie jakieś zaburzenia tylko trzeba je umiejętnie rozwinąćVery Happy

Od dawna truję, że normalnością jest, że nie ma ludzi normalnych.
Talent (również szachowy) jest nienormalnością, możemy być z naszej ułomności dumni.

_________________
Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam, Tomasz Ptaszyński
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
   
acidity
Hetman
Hetman


Dołączył: Feb 27, 2002
Posty: 1545
Skąd: Polska

PostWysłany: Nie Sie 24, 2008 11:16 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

zwariowany_mszak napisał:
wojtzuch napisał:


Gdy patrzę na czołówkę, wydaje mi się jednak, że przydaje się też coś więcej. Fischer – paranoik, Topałow od czasu toiletgate chyba próbuje iść w jego ślady, Kasparow – furiat, Carlsen w rozmowie patrzy wszędzie, tylko nie na rozmówcę, Iwanczuk odpływa do własnego matriksa.



Mnie zastanawia bardziej, czy to o czym piszesz, to nie jest konsekwencja bezgranicznego poświęcenia się 64 polom. Dołączyłbym do tej galerii Akibę Rubinsteina, który wpadł w schizofrenię na starość...
Nie wyciągałbym zbyt pochopnych wniosków na podstawie kilku osób. W szachy grają tysiące ludzi i bardzo wielu z nich poświęca się im równie mocno co w/w (nie każdemu talent pozwala być sławnym i największym) i nie każdy ma odchyły od normy. Poza tym, zachowania/choroby o których piszesz dotykają wszystkich niezależnie od wykształcenia, pochodzenia i stylu życia.
Prowadząc obserwacje własne zawsze trzeba brać poprawkę, że w głowach najłatwiej utrwala się m.in. to co najgorsze a na szarych ludków nawet nie zwrócimy uwagi, przez co później możemy wyciągnąć mylne wnioski. Zresztą sami zobaczcie, że wymieniacie dziwności, a nie wspominacie o innych nie mniej znanych, ale normalnych... Tu by trzeba było przeprowadzić badania naukowe z długopisem w ręku.

Z uwagi na charakter pracy jaki wykonuję, dosyć często spotykam siez dziwnymi ludźmi. Byłem np. u kobiety, która miała na środku pokoju kilka ton bruku z granitu, a kuchni tyle złomu, że w pewnym momencie wszystko się osunęło i uniemożliwiło otwarcie drzwi. Była też gigantka o której głośno było w prasie, która miała tyle śmieci, że ciężarówkami trzeba było wywozić. Ja tam byłem i wierzcie mi, że było ich tak wiele, że nie było nawet widać okien. Inna kobieta zbierała stare ubrania. Do jej mieszkania wchodziłem po drabinie, bo szmaty w całym lokalu były rozłożone na wysokość 2,3 - 2,5 metra (wysokość pomieszczeń 3 m) a żeby wejść do pokoju, trzeba było się czołgać przez prześwit 40 cm. Takich perełek było więcej Wink Były też i mniejsze odchyły.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
   
lk85
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 22, 2004
Posty: 1909

PostWysłany: Pon Sie 25, 2008 1:48 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

wojtzuch napisał:
Gdy patrzę na czołówkę, wydaje mi się jednak, że przydaje się też coś więcej. Fischer – paranoik, Topałow od czasu toiletgate chyba próbuje iść w jego ślady, Kasparow – furiat, Carlsen w rozmowie patrzy wszędzie, tylko nie na rozmówcę, Iwanczuk odpływa do własnego matriksa.



Ja przyznam szczerze, że też do końca normalny nie jestem, jednak czy to mi pomaga w szachach? Tego nie wiem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
mysliciel123
Nowy
Nowy


Dołączył: Aug 15, 2008
Posty: 54
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon Sie 25, 2008 8:29 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

lk85 napisał:
wojtzuch napisał:
Gdy patrzę na czołówkę, wydaje mi się jednak, że przydaje się też coś więcej. Fischer – paranoik, Topałow od czasu toiletgate chyba próbuje iść w jego ślady, Kasparow – furiat, Carlsen w rozmowie patrzy wszędzie, tylko nie na rozmówcę, Iwanczuk odpływa do własnego matriksa.



Ja przyznam szczerze, że też do końca normalny nie jestem, jednak czy to mi pomaga w szachach? Tego nie wiem.


A ja jestem normalny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
wojtzuch
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 15, 2005
Posty: 1308
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pon Sie 25, 2008 9:56 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

@acidity

Pisałem tylko, że przydaje się też coś więcej. Ze ścisłej czołówki nie wymieniłem też Kramnika i Morozewicza. (Na marginesie: ten drugi twierdzi, że szachy nie są sensem jego życia).

Z dalszej czołówki zupełnie OK wydaje się też na przykład Aronian: nie odjeżdża, nie ma tików, nie dłubie w nosie tuż przed kamerą, po porażkach zachowuje się jak należy, najwyraźniej ma czas na prysznic i spojrzenie w lustro, umie skupić wzrok na rozmówcy, umie spowolnić język w stosunku do tego, co mu mózg dyktuje, i tak dalej.
_________________
"wojtzuch" piszemy od małej litery.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
zwariowany_mszak
Skoczek
Skoczek


Dołączył: Jul 09, 2007
Posty: 227
Skąd: Skwierzyna

PostWysłany: Pon Sie 25, 2008 10:10 am
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

tutaj wszyscy zwracamy uwagę na to, że, owszem, można poświęcić lwią część życia pracą nad szachami, ale zawsze należy pamiętać, że w życiu niezbędny jest zarówno rozwój intelektualny (o ten w ogóle się nie martwię patrząc na arcymistrzów...), jak i emocjonalny - no ten może przez dziesiątki lat pozostać w tyle. Taka prawda niestety. Aktorskie miny, pozy, zachowania w wykonaniu takiego Iwanczuka (btw. ponoć człowiek o niezwykłym poczuciu humoru) czy Kasparova - wszystko ok, dopóki to ma być otoczka psychologiczna w walce z rywalem. Gorzej jak ktoś taki zabrnie za daleko. Wspomniany przeze mnie A. Rubinstein to może akurat nie jest najlepszym przykładem, no bo na jego losy wpłynęła zapewne II wojna światowa (czytałem jego biografię). Poza tym zawsze był człowiekiem wielkiej klasy, pełna kultura itd.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
   
brainw0rker
Hetman
Hetman


Dołączył: Mar 26, 2005
Posty: 955

PostWysłany: Pon Sie 25, 2008 1:37 pm
Temat postu:
Odpowiedz z cytatem

lk85 napisał:
Ja przyznam szczerze, że też do końca normalny nie jestem, jednak czy to mi pomaga w szachach? Tego nie wiem.

Wątpię, lk. Historia zna niestety wiele przykładów przejścia od geniuszu do kompletnego pojebania, ale nie słyszałem nigdy aby ktoś tą drogę pokonał w odwrotnym kierunku.

_________________
pay attention or pay the price
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu Idź do strony 1, 2  Następny
Wszystkie czasy w strefie
www.szachista.com Strona Główna
-> Nauka gry
Strona 1 z 2

 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Przyjaciele: • Reklama, WSR • PZSZach, Szachy • Strony internetowe, druk, dtp