Ja uważam że granie w 2óch turniejach naraz, jest trochę męczące, poniewaz przez 10 dni oprócz szachów praktycznie niczego nie ma
Każdy szachista-turysta tak powie
Pomijając fakt, że chciałem tylko zwrócić uwagę na możliwości/wytrzymałość, to uważam, że zamiast grać w 2 turniejach, znacznie lepiej jest zagrać w 1 i drugie 4 godziny poświęcić na analizy czy nawet na trening szachowy.
Michał95 napisał:
Ja jechałem na jeden turniej i zawsze po rundzie szliśmy pograć w piłkę etc. przygotowania i analizy tez były
Uważam że to bardziej sportowy tryb turniejowy
Kisłow kiedyś mówił, że rywalizacja w trakcie turnieju szachowego nigdy dobra nie jest. A chyba rozgrywanie meczów, to jest rywalizacja?!
Ja uważam że granie w 2óch turniejach naraz, jest trochę męczące, poniewaz przez 10 dni oprócz szachów praktycznie niczego nie ma
Każdy szachista-turysta tak powie
Pomijając fakt, że chciałem tylko zwrócić uwagę na możliwości/wytrzymałość, to uważam, że zamiast grać w 2 turniejach, znacznie lepiej jest zagrać w 1 i drugie 4 godziny poświęcić na analizy czy nawet na trening szachowy.
Michał95 napisał:
Ja jechałem na jeden turniej i zawsze po rundzie szliśmy pograć w piłkę etc. przygotowania i analizy tez były
Uważam że to bardziej sportowy tryb turniejowy
Kisłow kiedyś mówił, że rywalizacja w trakcie turnieju szachowego nigdy dobra nie jest. A chyba rozgrywanie meczów, to jest rywalizacja?!
Nie jestem zbytnio turystą...Uważam poprostu że to niczego dobrego nie daje ( gra w 2 turniejach )
a to drugie to bezsens.... oczywiście wedle mojego uznania
Bez przesady z tym treningiem w trakcie turnieju. Da to niewiele jeśli w ogóle coś, a na pewno prowadzi do trwonienia sił potrzebnych wtedy gdzie indziej. Poza tym jest jeszcze coś co nazwałbym świeżością spojrzenia, a jakie ono może być w trakcie najważniejszych, finałowych rund, jeśli niczym innym od tygodnia się nie zajmujemy jedynie szachy 12h/dobę? Zdecydowanie opcja Michała jest bardziej po mojej myśli, po rundzie pograć w siatkę czy pobiegać jest na pewno zdrowiej dla psychiki, a i dla ciała. Ten koleś którego przykład przytoczył acidity, ten co przerwy robił sobie jedynie na posiłki, to jakiś fenomen. Ja w takim reżimie po 3-4 dniach podwalałbym hetmana na jeden. _________________ pay attention or pay the price
Także i ja mam swoje zdanie na ten temat i osobiście najbliższy jestem modelowi - przygotowanie do partii -> partia -> analiza -> aktywny wypoczynek. Są jednak ludzie którzy postępują inaczej i czasami szachowo osiągają przy tym znacznie więcej od pozostałych.
Świeżość spojrzenia jest szczególnie potrzebna, gdy chcemy osiągnąć dobry wynik w zawodach, ale co jeśli ten jest sprawą drugorzędną, a priorytetem jest trening?
Świeżość spojrzenia jest szczególnie potrzebna, gdy chcemy osiągnąć dobry wynik w zawodach, ale co jeśli ten jest sprawą drugorzędną, a priorytetem jest trening?
To jest tak samo, jakby dla kogoś pracującego najważniejsza była dobrze wykonana robota, a nie otrzymane wynagrodzenie za nią . W bajki nie wierzę, każdy gra, by wygrać, analizować można po zakończeniu turnieju.
apropo graczy Piątki Skierniewice, odbiło im się granie w 2 turniejach
J.Budzinski i A.Tarnowska w B i D za przeproszeniem dali plamy, a ich lider T.Klepaczka 2047( Mistrz Polski w P'15 i P'5 C14 ) chyba przesadził, w turnieju D remis ze mną,i przegrał z W.Oszczanowskim 1483, rzutem na taśmę wygrał turniej... tak więc gra w dwóch turneijach, raczej dobrych wyników nie daje, nie wiem czy trening jest lepszy...ale napewno są wymęczeni po 10 dniach, takiej "ostrej jazdy"
Świeżość spojrzenia jest szczególnie potrzebna, gdy chcemy osiągnąć dobry wynik w zawodach, ale co jeśli ten jest sprawą drugorzędną, a priorytetem jest trening?
To jest tak samo, jakby dla kogoś pracującego najważniejsza była dobrze wykonana robota, a nie otrzymane wynagrodzenie za nią . W bajki nie wierzę, każdy gra, by wygrać, analizować można po zakończeniu turnieju.
Nie mierz innych swoją miarką. Jedni "poświęcają" turniej po to aby napić się wódki ze znajomymi, a inni po to, aby się czegoś nauczyć.
Michał95 napisał:
apropo graczy Piątki Skierniewice, odbiło im się granie w 2 turniejach
J.Budzinski i A.Tarnowska w B i D za przeproszeniem dali plamy, a ich lider T.Klepaczka 2047( Mistrz Polski w P'15 i P'5 C14 ) chyba przesadził, w turnieju D remis ze mną,i przegrał z W.Oszczanowskim 1483, rzutem na taśmę wygrał turniej... tak więc gra w dwóch turneijach, raczej dobrych wyników nie daje, nie wiem czy trening jest lepszy...ale napewno są wymęczeni po 10 dniach, takiej "ostrej jazdy"
No właśnie, to ciekawe, ale ja bym zupełnie inaczej ocenił ich występ...
Klepaczka był faworytem i wygrał turniej, zwyczajnie był lepszy. Zarzucasz mu, że przegrał z Oszczanowskim... Pomijając fakt, że rankingi nie grają, to z tego co się orientuję podwalił hetmana w jednym posunięciu. Przyczyny poza zmęczeniem mogą być różne - takie rzeczy się zdarzają. W turnieju C zrobił bardzo dobry wynik 7 pkt i zajął w pełni zasłużone 1 miejsce. Z zawodnikami z rankingiem fide zrobił 5 z 6, ale z uwagi na to, iż dystansował przeciwników rankingiem, stracił 2,7 pkt. (przy tak słabej obsadzie bardzo trudno nie stracić, nie da się wygrać wszystkiego) Natomiast w turnieju B zyskał 15,6, a wiec zagrał powyżej wyniku oczekiwanego.
Tarnowska w grupie B zagrała bardzo dobrze - zysk na elo 32,5. W grupie D 5 pkt i 9 m-ce. Porażki z Tobą, z Klepaczką i niespodziewanie z Tyranem (w drugiej rundzie, więc o jakimkolwiek zmęczeniu nie może być mowy).
Budziński w grupie D 6,5 pkt i 4 m-ce. Przegrał tylko z tobą i Klepaczką i jedną partię zremisował. Nie sądzę, aby w tej grupie był w stanie ugrać coś więcej. Natomiast w grupie B zagrał na swój poziom i stracił na rankingu 1 oczko.
Michale, sposób w jaki pisałeś o sobie, jest karygodny. Przez pewien okres czasu prowadziłeś w turnieju, więc pisząc o sobie jak o jakimś łachmycie, którego każdy powinien rozklepać, a jeśli tego nie uczynił, to dał plamę, jest niczym innym, jak próbą zafałszowania podawanych przez Ciebie faktów. Swoim kosztem, chcesz umniejszyć innym.
----------------------------
O ile wcześniej podchodziłem do tego tematu bez większego zainteresowania, to po tym co się tutaj pisze, postanowiłem się trochę w niego zagłębić i zrobić bardziej szczegółową analizę. Generalnie, wydaje się, że wsadzamy kilku zdolnych zawodników pod pręgierz zarzucając im, że postępują źle. Jeśli jednak nieznacznie wniknąć w sposób ich prowadzenia, widać jakąś myśl szkoleniową, a osiągane wyniki pokazują, że ta myśl ma przełożenie na sukcesy. Jeśli dobrze pamiętam, to w roku ubiegłym też grali w 2 turniejach w Polanicy...
Na chwilę opuszczę graczy ze Skierniewic i powrócę do wątku treningu podczas turnieju. Zawodnik o którym pisałem, posiada ranking ok. 2360 i w bieżącym kwartale odnotował zysk blisko 110 oczek co da mu na październik ok. 2470. To chyba nie wymaga komentarza...
Teraz pozwolę sobie powrócić do graczy ze Skierniewic. Wcześniej pisałem o Polanicy. Jak dla mnie, to wyniki zrobili bardzo dobre. Teraz chciałbym cofnąć się nieco w czasie, aby zobaczyć jak radzili sobie w innych ważnych zawodach:
Wyniki mówią same za siebie. Klepaczka i Tarnowska od lat należą do krajowej czołówki w swoich grupach wiekowych, natomiast Budziński dopiero do niej dobija.
Podsumowanie.
W jednym ze wcześniejszych wątków, pisałem, że najbliższy jestem modelowi - przygotowanie do partii -> partia -> analiza -> aktywny wypoczynek. Nie oznacza to jednak, że mam klapy na oczach i jest to jedyna słuszna droga. Nie promuję w/w sposobów postępowania podczas zawodów, ale zestawiając je z wynikami, nie mogę ferować tak stanowczych wyroków, że to co robią jest złe.
Na koniec życzyłbym moim dzieciom i użytkownikom forum, aby dawali plamę równie dużą, jak w/w. Mnie ta "plama" by bardzo usatysfakcjonowała
Zgodzę się z acidity chyba wszystko zależy od priorytetu czy jedzie się
na turniej siać ziarno czy zbierać plony. Pozostaje jeszcze kwestia na ile analogia do rozgrzewki biegacza jest prawdziwa w przypadku szachów. Patrząc na siebie mogę powiedzieć że mi takie rozgrzewki najczęściej nie służą... ale może to właśnie kwestia małego wytrenowania szachowego...?!?
Z moich doświadczeń pamiętam jedynie występ w grupie A i B Tomka Remiszewskiego w Kołobrzegu 2003.
Kod:
A
126 II REMISZEWSKI Tomasz 1800 Elk
R Ru
62 62 STOLARCZYK Adam 1 I++ 2107 2153
26 28 POPOVA Natalija 0 WIM 2245 2051
43 64 GORSKI Jan 1 k 2100 2163
27 31 LOKASTO Anatol 0 IM 2231 2097
38 74 WILK Krzysztof 0 k+ 2067 2025
47 91 KOWALSKA Elzbieta 0 WFM 2021 1967
53 84 SCHREIBER Lukasz 0 I++ 2034 1926
60 101 MARSZALEK Zdzislaw 1 I 2000 1978
49 80 ORZECHOWSKI Zdzislaw 1 I 2052 2026
B
22 II REMISZEWSKI Tomasz 1800 Ełk
R Ru
20 87 BLASCHKE Josef 1 1249 1725
18 63 BONCZEK Andrzej 1 III 1600 1816
1 2 SWIECH Piotr 1 I 2023 1968
3 39 KUGLER Pawel 1 II 1800 2014
1 14 PALACZ Tomasz 0 II 1800 1912
7 48 LUKINOV Pavel 1 1750 1946
4 46 CZAJA Wojciech 0 II 1800 1878
8 111 WOLOSIAK Emil 0 1000 1736
11 4 HALAMUS Agata 0 I+ 1900 1712
To jest tak samo, jakby dla kogoś pracującego najważniejsza była dobrze wykonana robota, a nie otrzymane wynagrodzenie za nią .
I często tak jest! Czy Matka Teresa pytała ile jej zapłacą kiedy działała na rzecz biedoty w Indiach??
A bardziej przyziemnie to są setki ludzi decydujących się na pracę za niższe wynagrodzenie niż dostali by gdzie indziej i to z mnóstwa powodów
np. kucharz decydujący się pracować u światowego mistrza kuchni by zdobyć doświadczenie zamiast kosić kasę kierownikując w sieci fast-food,
piłkarz decydujący się grać w ukochanej drurzynie zaniast kosić kasę na ławce dużego klubu,
marynarz ceniacy wolność małego turystycznego jachtu wyżej od koszenia kasy na supertankowcu.
Przykłady można mnożyć w nieskonczonaść ale jak dla ciebie koszenie kasy jest najważniejsze to faktycznie w turnieju liczyć się będzie tylko zwycięstwo.
Kisłow kiedyś mówił, że rywalizacja w trakcie turnieju szachowego nigdy dobra nie jest. A chyba rozgrywanie meczów, to jest rywalizacja?!
A weźmy naszego bysia - przez tydzień od bladego świtu przez 9 godzin brał udział w wyścigu szczurów, a popołudniem chodził sobie na rundę Mistrzostw Gdańska. W wyniku czego w tychże mistrzostwach był trzeci, a w robocie go awansowali. Co ten Kisłow wie o życiu... _________________ pay attention or pay the price
Jeżeli Kisłow cosik wie, to co by bysiu wyprawiał na turnieju _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach