Wysłany: Sro Paź 01, 2008 7:23 am Temat postu: Co mam zrobić aby zostać arcymistrzem?
Na razie jestem słabą jedynką, ranking nieco ponad 1800 (z każdym turniejem spada ), może z tym arcymistrzem to trochę przesadziłem ale chciałbym mieć 2300 i tytuł FMa dodam że na trening mogę poświęcić max 3 godz w tygodniu i jestem bardzo leniwy.
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 310 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Sro Paź 01, 2008 9:06 am Temat postu:
Dobrze broda! _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
No dobra, to może było trochę niemerytoryczne, ale kierował mną impuls. Po dogłębnym przemyśleniu sprawy dochodzę do wniosku że wyjście jest, jak zwykle zresztą z nawet najtrudniejszej sytuacji. Skoro mimo że Gestapo obstawiło wszystkie wyjścia z budynku to Stirlitz i tak ich przechytrzył - uciekł wejściem - tak i w Twoim przypadku sprawa nie jest beznadziejna, a wyjście jest!
Z tego co piszesz (i w ogóle że to piszesz) wynika, że pod egidą FIDE nie dorobisz się GM nawet za 400 lat. Więc olej tą federację, załóż własną, i nadaj sobie tytuł arcymistrza, a rankingi naliczaj dodając 700 do fidowskiego, o! Aby wszystko odbyło się lege artis musisz tylko znaleźć jeszcze czternastu chętnych do założenia stowarzyszenia, ale z tym akurat nie powinno być problemu. Daleko szukać nie trzeba, taka garstka tylko tu na forum się znajdzie. Jest nas tu paru niespełnionych w szachach oprócz Ciebie, np ja się piszę (IM mi wystarczy), Janczewski by się na pewno łapał, lk85 jak wyczuje wreszcie szansę zostania mistrzem to nawet opłatę w Krajowym Rejestrze Sądowym zasponsoruje. Więc głowa do góry, poświęcając tej federacji nawet tylko dwie godziny tygodniowo arcymistrzem możesz być!
PS A co do tego co pisałeś mi na pw to wyjście też jest. Przecież to dziecinnie proste. Pieniądze z banku londyńskiego może podjąć tylko Ryszard Ochódzki lub Irena Ochódzka. Dogadaj się szybko z jakąś Ireną, ożeń się z nią i masz Irenę Ochódzką! _________________ pay attention or pay the price
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 310 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Sro Paź 01, 2008 9:37 am Temat postu:
brainw0rker napisał:
PS A co do tego co pisałeś mi na pw to wyjście też jest. Przecież to dziecinnie proste. Pieniądze z banku londyńskiego może podjąć tylko Ryszard Ochódzki lub Irena Ochódzka. Dogadaj się szybko z jakąś Ireną, ożeń się z nią i masz Irenę Ochódzką!
Oj, przyjdzie zaraz tpp i powycina... _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
Wysłany: Sro Paź 01, 2008 11:59 am Temat postu: Re: Co mam zrobić aby zostać arcymistrzem?
zbh napisał:
Na razie jestem słabą jedynką, ranking nieco ponad 1800 (z każdym turniejem spada ), może z tym arcymistrzem to trochę przesadziłem ale chciałbym mieć 2300 i tytuł FMa dodam że na trening mogę poświęcić max 3 godz w tygodniu i jestem bardzo leniwy.
Proponuje otworz Szkole szachowa >> moze to byc akademia szachowa >> tam bedziesz nauczycielem >uczniem i arcymistrzem... _________________ puzzle,strony,szachy,diagramy
Wysłany: Sro Paź 01, 2008 3:04 pm Temat postu: Re: Co mam zrobić aby zostać arcymistrzem?
zbh napisał:
Na razie jestem słabą jedynką, ranking nieco ponad 1800 (z każdym turniejem spada ), może z tym arcymistrzem to trochę przesadziłem ale chciałbym mieć 2300 i tytuł FMa dodam że na trening mogę poświęcić max 3 godz w tygodniu i jestem bardzo leniwy.
Poszukaj odpowiedzi u autora tego tematu http://www.szachista.com/ftopic-2077-0-days0-orderasc-.html
Zważając na szybkość progresji, jest to największy talent o jakim kiedykolwiek słyszałem i chyba w ciągu najbliższych kilku miesięcy Polska wzbogaci się o kolejnego GM.
spodziewałem się bardziej, merytorycznych odpowiedzi po szachistach Waszej klasy, konkretnie chodzi mi o szczegółowy plan treningowy czego mam się uczyć i przez jaki czas, no i pisałem przecież że właściwie wystarczy mi ranking 2300 ale tszeba umieć czytać ze zrozumieniem
Dołączył: Aug 12, 2006 Posty: 310 Skąd: Starogard Gd.
Wysłany: Czw Paź 02, 2008 7:56 am Temat postu:
zbh napisał:
ale tszeba umieć czytać ze zrozumieniem
i trzeba pisać poprawnie Co do Gm'a to wszystko da się zrobić. Zaproś do siebie Top 10 ostatnie listy rankingowej zrób dwa turnieje na których osiągniesz 100% i dostaniesz arcymisia, a nawet wskoczysz może do top 1000 . Jest mały problemik przy tym potrzebujesz duużej kaski _________________ Pewność, że Bóg istnieje, pewność, która nadaje sens życiu, jest znacznie bardziej pociągająca niż możność czynienia zła bezkarnie.
spodziewałem się bardziej, merytorycznych odpowiedzi po szachistach Waszej klasy, konkretnie chodzi mi o szczegółowy plan treningowy czego mam się uczyć i przez jaki czas
Na forum jest wielu oszołomów (m.in. tpp) ale nie licz na to, co ma ci powiedzieć osobisty trener. A trener oceni
co umiesz,
czego nie umiesz,
jakie masz predyspozycje,
jakie masz możliwości czasowe,
jakie masz możliwości finansowe
I podejmie odpowiednią decyzję. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
spodziewałem się bardziej, merytorycznych odpowiedzi po szachistach Waszej klasy, konkretnie chodzi mi o szczegółowy plan treningowy czego mam się uczyć i przez jaki czas, no i pisałem przecież że właściwie wystarczy mi ranking 2300 ale tszeba umieć czytać ze zrozumieniem
Wybacz, ale są tu tematy, gdzie znajdziesz zdanie forumowiczów o tym jak pracować, wystarczy poszukać.
Co do merytorycznych odpowidzi, to najbardziej merytoryczna jest ta:
brainwOrker napisał:
Z tego co piszesz (i w ogóle że to piszesz) wynika, że pod egidą FIDE nie dorobisz się GM nawet za 400 lat.
Zakładając, że jesteś przeciętnym człowiekiem bez wybitnych zdolności prosta matematyka podpowie Ci, że:
Dane:
- grasz na poziomie II kategorii
- aby grać grać na I kategorię, musisz łyknąć min. 150 h teorii
- aby z jedynki przeskoczyć na kandydata potrzeba gdzieś ze 2-3 razy więcej niż pkt poprzedni
- drugie tyle czasu potrzebujesz na praktykę.
- rok ma 52 tygodnie
50 lekcji x 3 h = 150 h
Przy tym tempie pracy w 12 miesięcy osiągniesz wiedzę potrzebną I kategorii, która chce pójść dalej bez kilkuletnich przystanków (stała progresja).
100 lekcji x 3 h = 300 h 150 lekcji x 3 h = 450 h
Przy tym tempie pracy w 24 do 36 miesięcy po spełnieniu poprzedniego warunku osiągniesz wiedzę potrzebną kandydatowi, który chce pójść dalej bez kilkuletnich przystanków (stała progresja).
Nie wiem ile potrzeba pracy, aby pójść dalej, ale zapewne na każdy kolejny skok jakościowy, należy zwielokrotnić ilość materiału a co za tym idzie czasu.
A więc km zostajesz w 36 do 48 miesięcy począwszy od dnia dzisiejszego.
Moje wyliczenia zakładają jednak, że co najmniej drugie tyle czasu poświęcisz na praktykę. Jeśli nie, to wszystko diabli wezmą i czas wydłuży się co najmniej dwukrotnie. Co najmniej, bo im bardziej proces nauki jest rozciągnięty w czasie, tym dłużej on trwa. Brak utrwalania przyswojonej wiedzy powoduje, że zapominamy materiał, przez co potrzeba nam kolejnych godzin, do nadrabiania.
W poniedziałek juniorom w naszym klubie opowiadałem historię pewnego starszego pana, który zimą tego roku zrobił normę na III kat. Podszedł do mnie (byłem sędzią i jedną z osób zaangażowanych w organizację zawodów) wymachując uzyskanym certyfikatem i doniosłym, bardzo wzruszonym głosem wykrzykiwał - 20 lat na to czekałem!
Tylu lat potrzebował, aby zrobić przeskok z IV na III, ponieważ proces jego nauki był bardzo rozłożony w czasie, nie poparty pracą z literaturą. jedyne do czego się ograniczał, to sporadyczna gra ze znajomymi i 0 do 2 razy w roku w turnieju szachowym.
Okazało się to bardzo motywujące, bo później rodzice dzwonili do mnie pytając co ja takiego zrobiłem, że zaraz po powrocie z treningu ich dzieci od razu otworzyły książki z zadaniami i je rozwiązywali (przepraszam za tę zieloną gębę, ale nie mogłem się powstrzymać)
Dodam tylko, że wyniki będą niekoniecznie od razu. Mogą być nawet po miesiącach ciężkiej pracy. Trzeba poczekać, aż w głowie wszystkie cegiełki się ładnie poukładają na placu budowy zwanym szachy.
Rozmawiałem ostatnio z wybitnym polskim juniorem, i on teraz zbiera żniwo z pracy jaką wykonywał latami. Obecnie to stara się "siedzieć" przynajmniej 4 godziny dziennie, ale "szkoła mu przeszkadza".
(historyjka prawdziwa lecz cytowana z pamięci, a że pamięć mam słabą, to szczególiki mogą być inne ale sens ten sam) _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
www.kolegiumsedziow.prv.pl - konkurs Przepisów gry. Zapraszam,Tomasz Ptaszyński
Wysłany: Czw Paź 02, 2008 1:39 pm Temat postu: Re: Co mam zrobić aby zostać arcymistrzem?
zbh napisał:
dodam że na trening mogę poświęcić max 3 godz w tygodniu
zbh napisał:
konkretnie chodzi mi o szczegółowy plan treningowy czego mam się uczyć i przez jaki czas,
Czy przypadkiem nie miało być: trzy godziny dziennie?
Cytat:
no i pisałem przecież że właściwie wystarczy mi ranking 2300 ale tszeba umieć czytać ze zrozumieniem
No i przeczytali ze zrozumieniem: plan treningowy od słabej jedynki na arcymistrza, a przynajmniej FM-a, przez trzy godziny w tygodniu. Nie znam się na profesjonalnym treningu, zwłaszcza na tym poziomie, ale to mi wygląda na półgodzinny marszobieg przed olimpijskim maratonem? _________________ "wojtzuch" piszemy od małej litery.
2300 to już ponadprzeciętna siła gry. Wiele godzin pracy(nawet codziennie po kilka godzin) nie dadzą takiego poziomu gry, jeśli się jest średnioutalentowanym. Maksimum dla przeciętnych ludzi to ok. 2200 według mnie.
Czas treningu to nie wszystko, liczy się też jego jakość.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach