Dzisiaj w klubie doprowadziłem białymi do takiej końcówki:
Jest ona zarazem prosta, jak i pouczająca. Należy pilnować od boku bandowego piona "a" wieżą, tak aby czarny król nie zbliżył się w obronie własnego pionka. Gdy się zbliży, musi wrażego króla szachować. Czarnego piona na h3 nie wolno raczej brać, z uwagi na stratę czasu i źle stojącego króla. Poza tym król na h2 czuje się świetnie i blokuje skutecznie bandowego pionka "h". Gdy czarna wieża zajdzie już na a1, a pion na a2, to wówczas ustawiamy wieżyczkę na kolumnie a. Niby proste, ale trzeba być czujnym. Mnie udało się uratować tę pozycję. Btw. przeciwnik II+ uparcie twierdził, że ma wygraną, ale nie udowodnił tego w żaden sposób i remis...
