Panowie, jak na razie, to Wojtaszek wiedzie prym wśród polskich szachistów. w 2008 złoto na ME szybkich, parę dni temu brąz. W międzyczasie był jednym z sekundantów Ananda w meczu o mistrzostwo świata. Do takiej ekipy, nie trafia się za "ładne oczy". Teraz na MP ma komplet.
Wczoraj doszło do przepięknej końcówki pomiędzy Krasenkowem i Świerczem. Transmisję włączyłem po gf7+ i byłem przekonany, że to już ostatni dech z piersi doświadczonego arcymistrza... A jak było, sami zobaczcie!
A czy na pewno "najlepszy szachista do 20" lat jest również najlepszym zawodnikiem turnieju?
Nie mówię, że jest najlepszym zawodnikiem turnieju. Swierdziłem, że według mnie jest to najlepiej rokujący polski szachista.
Największymi faworytami turnieju byli B. Macieja i R. Wojtaszek, po kilku rundach wydaje się, że Radek jest w formie dzięki której powinien zdobyć mistrzostwo.
Największą niespodzianką i zarazem najciekawiej grającym zawodnikiem(przynajmniej dla mnie) jest Zbigniew Pakleza, ma 3,5 pkt. po pięciu rundach, a sposób rozgrywania przez niego debiutów(z pozoru mnóstwo błędów debiutowych) jest bardzo ciekawy.
Wziąłeś tylko połowę mojej wypowiedzi. Przeanalizuj najpierw swoją pierwszą wypowiedź, do której się przyczepiłem, zastanów się czy ma sens, później przeczytaj to co ja napisałem, ale w całości, a nie każde zdanie oddzielnie.
Ogólnie chodzi mi o to, że lepiej gdy wygra ktoś robiący spore postępy niż jakby wygrał np. M. Krasenkow, który najlepsze lata gry z pewnością ma już za sobą. Jak wygra taki młody, bardzo szybko progresujący szachista, to nabierze wiatru w żagle, pojawią się coraz lepsi trenerzy, sponsorzy itd., a wtedy być może doczekamy się szachisty na światowym poziomie jaki kiedyś prezentował Krasenkow. Tak samo np. w skokach narciarskich bardziej bym się cieszył ze zwycięstwa Stocha niż Małysza. Adaś odchodzi powoli na zasłużoną emeryturę, czas żeby młodsi coś pokazali.
tomcat napisał:
Obiektywnie najlepiej by było, gdyby wygrał najlepszy zawodnik turnieju. W przeciwnym razie oznaczałoby to, że były jakieś nieprawidłowości w przebiegu lub organizacji.
Nie zawsze wygrywa najlepszy i wcale to nie oznacza, że były nieprawidłowości w przebiegu lub organizacji. O wyniku decydują często nie tylko umiejętności, ale psychika czy choćby zwykłe szczęście.
Ogólnie chodzi mi o to, że lepiej gdy wygra ktoś robiący spore postępy niż jakby wygrał np. M. Krasenkow, który najlepsze lata gry z pewnością ma już za sobą. Jak wygra taki młody, bardzo szybko progresujący szachista, to nabierze wiatru w żagle, pojawią się coraz lepsi trenerzy, sponsorzy itd.
Na tej zasadzie turnieje winni wygrywać tylko młodzi i utalentowani zawodnicy, bo będzie to dla nich dodatkowy bodziec. Tyle, że co turniej pojawia się nowa wschodząca gwiazda i poprzednicy okazują się "starzy". K. Piorun (ale też pozostała młoda gwardia - Strzemiecki, Kanarek, Olszewski) pojechali bić się z pozostałymi jak równy z równym i osiągną zwycięstwo tylko jeśli wykażą się siłą gry od starszych kolegów. Jeśli się nią nie wykażą, to wręcz powinni odnieść kilka porażek i śmiem twierdzić że w długim terminie to one przysłużą im się bardziej niż potencjalne wygranie MP.
Co do wiatru w żagle - to zależy od charakteru i przed zwycięstwem raczej nie stwierdzimy, jak się zachowa. Wymienieni młodzi trenerów mają już bardzo dobrych, ostatnie na co można narzekać. Natomiast sponsorzy sami pukają tylko do absolutnie najlepszych, a nie młodych talentów w Polsce. Taki sponsor pragnie pokazywać się nie tylko w kraju, ale także za granicą na czołowych lokatach zatem i do tego droga daleka. W pierwszej kolejności sponsorów winny mieć kadry, potem zaś indywidualni zawodnicy. _________________ Vishy o opozycji
Dzisiaj wyjątkowo będę śledził transmisję z żeńskiej rywalizacji, bo Iweta Rajlich gra z Moniką Soćko. _________________ "Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota. Mam wątpliwości co do wszechświata". Albert Einstein
No i "pewniak" po czterech rundach(a nawet przed turniejem) zawalił sprawę i ponownie może dać sobie wydrzeć tytuł. Wojtaszek raczej musi wygrać ostatnią partię, a biorąc pod uwagę jakiego ma przeciwnika można wywnioskować, że partia będzie ostra, więc wszystko może się zdarzyć. Jeśli Bartel wygra ostatnią partię(w co jednak wątpię), to zostanie mistrzem. W partii Pakleza-Bartel wątpię w zwycięstwo czarnych, więc jeśli Wojtaszek wygra, to na 90%(daję ok. 10% Bartelowi na zwycięstwo) będzie mistrzem.
Partie na tym turnieju są bardzo ciekawe, ale jest też mnóstwo prostych błędów, od podstawek się aż roi, szczególnie w drugiej fazie turnieju. Chyba jednak po jednym dniu odpoczynku np. po trzeciej i szóstej rundzie by się im przydało.
Partie na tym turnieju są bardzo ciekawe, ale jest też mnóstwo prostych błędów, od podstawek się aż roi, szczególnie w drugiej fazie turnieju. Chyba jednak po jednym dniu odpoczynku np. po trzeciej i szóstej rundzie by się im przydało.
Takich turniejów nie wolno rozwlekać i nikt na świecie tak nie robi przy krótkich dystansach. Byłbym za to wdzięczny za wskazanie tej chmary podstawek. Jak dla mnie straty materiału wynikały albo z trudnych pozycji, albo poważnych niedoczasów, natomiast za darmo oddają zawodnicy sporadycznie.
"Nowy" system to strzał w dziesiątkę, walka o miejsca medalowe jest niezwykle zacięta i wielu zawodników ma szansę przynajmniej na brąz.
Mimo wszystko liczę na Wojtaszka. rok temu przeżył traumę, a tu po trosze zapowiada się na powtórkę z rozrywki. Runda zaczyna się o 10:00. _________________ Vishy o opozycji
Jak dla mnie straty materiału wynikały albo z trudnych pozycji, albo poważnych niedoczasów, natomiast za darmo oddają zawodnicy sporadycznie.
Może faktycznie większość podstawek była w niedoczasie(na żywo nie oglądałem), najczęstsza to niezauważenie widełek.
Jednak Bartel wygrał w ostatniej rundzie, co mnie zaskoczyło, a na dodatek zrobił ranking prawie 2800. Wojtaszek też wygrał, ale wystarczyło to do zajęcia drugiego miejsca.
Mistrzostwa Polski w Warszawie 2010.
System szwajcaedki taki doradzalem na forum ,by startowalo okolo 32 zawodnikow ,bylo 28
Doradzalem by mistrzostwa byly w miescie komunikacyjnym Warszawa takim jest
-----------
Doradzalem by strone internetowa robili szachisci co sie znaja na szachach... niestety tu jestem zawiedziony.
----------
Doradzalem by w miejscu zawodow szachowych byla dobra reklama szachow i byla szkola szachow .tu jestem zawiedziony... w Polsce brak zrozumienia dla szachow
Mysle ze 20 lat temy lepiej rozumieli szachy dzialacze szachowi...
-----
Arcymistrzowie polscy sa malo operatywni... czekaja az jakis dzialacz zrozumie szachy... a tymczasem Szachy swiatowe uciekaja Polskim GM. _________________ puzzle,strony,szachy,diagramy,Warcaby-100 polowe
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach