[*]samochód służy do przemieszczania się
ale można go wykorzystać i do zabijania
[*]buty służą do chodzenia
ale można je wykorzystać do rzucania w polityków
[*]szachownica służy do grania
ale można ją wykorzystać do uderzania nią w Gariego Kasparowa[/list]
Nie bądźmy śmieszni. Każda rzecz może zostać użyta niezgodnie z przeznaczeniem. Jeśli potencjalna szkoda jaką można wyrządzić używając coś niezgodnie z przeznaczeniem jest zbliżona lub przewyższa potencjalną korzyść jaką można osiągnąć używając ten przedmiot, oprogramowanie itp. to jasnym jest, że dostęp do tego czegoś należy ograniczyć częściowo lub całkowicie. Tutaj sytuacja jest jasna. Nikt nie używa kurnika do testowania silników szachowych zdalnie bo może sobie je przetestować na swoim komputerze. W związku z brakiem potencjalnych korzyści wynikających z użytkowania tego oprogramowania jasnym jest, że podany przez autora postu sposób wykorzystania programu jest bzdurą w dodatku niezbyt inteligentną. Bzdura lub pretekst mają pomóc autorowi tematu w rozpowszechnianiu oprogramowania umożliwiającego oszukiwanie innych graczy, gdyż w jego mniemaniu gdy wszyscy będą już mieć ten program i oszukiwać to będzie to zachowanie fair. Może od jutra zaczniemy wszyscy kraść? Mamy duże szanse, że pozbawianie innych ich własności stanie się legalne.
Każda rzecz może zostać użyta niezgodnie z przeznaczeniem. Jeśli potencjalna szkoda jaką można wyrządzić używając coś niezgodnie z przeznaczeniem jest zbliżona lub przewyższa potencjalną korzyść jaką można osiągnąć używając ten przedmiot, oprogramowanie itp. to jasnym jest, że dostęp do tego czegoś należy ograniczyć częściowo lub całkowicie.
Swego czasu w USA wprowadzono eksperyment odnośnie ograniczenia dostępu do alkoholu. Największe pijaństwo było w tym okresie. W USA jest też druga skrajność - zezwolenie na posiadanie broni palnej. Efekty też są znane (dziennikarze lubują się w takich informacjach).
Skrajności są złe, dlatego "złotym środkiem" jest dostęp, ale ograniczony.
Wiele serwerów gry ma pokoje przeznaczone dla programów. To że kurak tego nie ma nie znaczy, że nie może mieć. Ale to sprawa dla administracji kuraka.
Mr Nobody napisał:
Nikt nie używa kurnika do testowania silników szachowych zdalnie bo może sobie je przetestować na swoim komputerze.
Jesteś pewnie, że nikt? Wydajesz drastyczne sądy bez dogłębnej wiedzy. _________________ Myślenie jest rzeczą ludzką więc myśl gdy jesteś człowiekiem.
V powolniak, zapraszam - Tomasz Ptaszyński
Po co to wszystko mam najlepszy patęt na największy rank.
Krok 1.Wystarczy mieć 2 konta...
Krok 2.Otworzyć kurnik na Operze i Mozilla Firefox naraz z równych kont...
Krok 3.Wejść na jeden stół...
...I chyba wszystko jasne
Dołączył: Jan 15, 2010 Posty: 84 Skąd: Ustrzyki Dolne
Wysłany: Pon Mar 08, 2010 3:42 pm Temat postu:
co do wypowiedzi repickiego...jesli założysz dwa konta i bedziesz je konfrontowal to w jednym ranking bedzie rósł zaś w drugim odwrotnie. to znaczy ze po kilku partiach bedziesz musial grac ich bardzo duzo zeby na tym lepszym osiągnąć te na przyklad 1800. i po co ta "praca" jesli zagrasz na tym koncie z cztery razy z jakims 1400, przegrasz ...ranking spada diametralnie. bez sensu ogolnie _________________ właściwy plan należy do mnie!
Wiele serwerów gry ma pokoje przeznaczone dla programów. To że kurak tego nie ma nie znaczy, że nie może mieć. Ale to sprawa dla administracji kuraka.
To nie jest prawda,na kurniku są pokoje dla silników,są to pokoje turniejowe.99% grających na turniejach blitzowych na kurniku gra programami szachowymi .Na playchess oceniam,że 90% grających w turniejach używa programów szachowych,szczególnie w partiach na 1 minutę lub 3 minuty. Admistratorom playchess to nie przeszkadza i wcale im się nie dziwię bo jest to serwer płatny.Gdyby usuwali tych co grają programami to podcinali by gałąź na której sami siedzą.
I tak się zdenerwowałem że postanowiłem odbić stracony ranking na oszuście. Włączyłem mojego Fritza 10 nastawiłem na 5 minut , tyle ile trwała partia i zagrałem jeszcze raz.
Kilkanaście pierwszych ruchów to najlepszy przykład teorii debiutowej - partia hiszpańska o której jak sądzę ani ja ani on nie mamy zielonego pojęcia....
Później jednak jego programik wykonał drobne niedokładności, czego skutkiem jest, że wpadał z ruchu na ruch w coraz większe tarapaty.
Gdy Fritz pokazywał mi mat w 4 gościu się poddał, mimo że ja osobiście tego mata nie widziałem.
W taki oto sposób odegrałem się za nieuczciwość. Radzę byście i wy spróbowali jeśli macie dobry program, pokazać takim ludziom że lepiej ufać sobie a nie ślepo maszynie która nie musi być najnowsza.
Fajnie, było tak popatrzeć jak klikanie ruch w ruch nic mu nie pomaga... _________________ Moi ulubieni szachiści: Paul Morphy; Johannes Zukertort; Mikhail Chigorin i Lasker.
Migania nie można traktować jako dowodu przestępstwa. Jeśli gram w kurniku, to bez przerwy migam, bo mam pootwieranych wiele okien, w których coś robię.
Brydżyści już trochę się oduczyli rzucania oskarżeń o oszustwo z racji migania - programy głosowe pozwalają się porozumiewać bez migania, więc oszuści mogą się wymieniać nielegalnymi informacjami bez zwracania na siebie uwagi. Nie zmienia to oczywiście faktu, że każde nieszablonowe, przynoszące korzyść zagranie traktowane jest jako oszustwo. Na to nic się nie poradzi, paranoja w kurniku jest wszechobecna. Ale być może szachiści też za jakiś czas zmądrzeją i przynajmniej na miganie przestaną zwracać uwagę.
Na razie proponuję podchodzić do gry bezstresowo. Siadłeś do gry z gościem, który cię przewyższał w rankingu o 300 punktów. Bez względu na to czy ranking nabił dzięki swoim umiejętnościom, czy dzięki machlojkom, to i tak praktycznie nie miałeś szans na wygranie z nim, więc nie wiem dlaczego przejąłeś się przegraną.
No rozumiem, o co ci chodzi, ale jak grałem 2 partię i obserwowałem jego ruchy to z ręką na sercu mogę stwierdzić że 85% ruchów wykonał takie jak sugerował mój Fritz, a to już jest bardzo podejrzane szczególnie podejrzana jest gra środkowa np:
[...] 15. Nxf7 Rxf7 16. Be6 Nxe4 17. d5 ... Człowiek takie ruchy nie wykonuje. Każdy normalny zbiłby bez wahania na f7 tego typu ruch musiał pochodzić od jakiegoś programu.
Co do tego migania to sprawa jest taka: 1 ruchu, czeka nie ma go, przychodzi wykonuje ruch, ok. Rozumiem że zaczynamy grę. Gość jest, obserwuje a więc ja wykonuję ruch. Ja zrobiłem swoje, przeciwnik szybko znika , wraca za 3 sekundy i wykonuje ruch. Ja robię swoje. Gdy zakończę ruch koleś znowu wychodzi na 3 sekundy i ponownie wraca i wykonuje ruch.
I po 7 takich posunięciach spytałem go: "Do you play with a program?"
Dziwiło mnie to że zawsze czekał jak zrobię ruch, jak kończyłem posunięcie to zamiast zrobić swoje zawsze wychodził na parę sekund, ale dopiero gdy wiedział co ja zrobiłem.
Dlatego też jestem się taki pewien że grał nie fair.
No i sprawa tego że się przejąłem tą przegraną, no cóż, zazwyczaj machnę na coś takiego ręką, jednak nie w przypadku gdy czuję że zostałem wyrolowany. No cóż, chciałem się tylko podzielić z przeżyciem jakie spotkało mnie na kurniku. Jeśli mi nie wierzycie to nic nie szkodzi, nikogo nie zmuszę by uwierzył w to co tu napisałem, sądzę jednak że ktoś kto spotkał się z podobną sytuacją, wie jak ktoś się czuje gdy w połowie partii uświadomimy sobie że nie mamy szans na pozytywny wynik przebiegu tej rozgrywki gdyż mamy do czynienia nie z człowiekiem, ale z krzemowym potworem... _________________ Moi ulubieni szachiści: Paul Morphy; Johannes Zukertort; Mikhail Chigorin i Lasker.
O oskarżenie łatwo. Poniższą żenującą partię rozegrałem przed chwilą na kurze. W pewnym momencie zwyczajnie oddaję figurę za pionka, prawie że w debiucie, partia do poddania. Nie poddałem, tylko zacząłem grać szybko agresywne ruchy. Przeciwnik się pogubił i najpierw stracił jakość, potem hetmana. Na koniec stwierdził, że Sxe5 to nie podstawka, tylko tak grają programy. Poniżej zapis, Magnus wciąż musi się dużo nauczyć:
Tez ostatnio trafilem na "komputerowego matola" ("KM"?! ). Gral jakims dosc mocnym programem (szacuje, ze cos kolo 2300-2400), tyle ze troche mu schodzilo przelaczanie sie przez okna. I najciekawsze, ze ZADNEGO ruchu nie wykonal samodzielnie. Nawet jak juz w koncowce mial BANALNA gre to i tak przerzucal ruchy kompa. Najgorsze, ze taki gnoj tylko marnuje czlowiekowi samopoczucie (czasem do konca dnia). Niestety na glupote nie wynaleziono jeszcze lekarstwa. _________________ Grajac w szachy (na)ucz sie myslec. Odtwarzanie zostaw innym. Myslenia nie da sie zastapic pamiecia, jesli marzysz o sukcesach a nie super pamieci!
jeśli chodzi o to miganie to istnieje darmowy program z udostępnionymi źródłami dla programistów który to rozwiązuje i nie mam na myśli jakiegoś antymigacza czy innego płatnego badziewia. _________________ Jestem tylko początkującym...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach