Wysłany: Pon Maj 08, 2006 5:31 pm Temat postu: szachy w realu a te w necie
Własnie niedawno zakonczyly sie Miedzynarodowe Mistrzostwa Małopolski, w których miałem przyjemność wziąć udział, zmieniły one mój obraz szachów. Do tej pory znałem szachy jako pojedynek typu szachownica na monitorze z przeciwnikiem, którego nie widziałem, albo z kumplami co najwyzej o piwo. Teraz widziałem przeciwnika, widziałem jak reaguje na to co się dzieje na szachownicy, jak zależy mu na wygranej oraz jak mysli nad kolejnymi ruchami. Również do tej pory uważałem, że V i IV kategoria to co najwyżej wie jak się figury ruszają i tyle, teraz wiem, że taki zawodnik też potrafi wymyślić plan i w logiczny sposób go realizować, albo brutalnie wykorzystać błędy przeciwnika. Przyglądająć się grupie C ( w której również grałem, zawodnicy 1000-1400) i grupie B (1600 - 2000) to partie rózniły się tylko poprawnością liczenia wariantów, złożonością planów, natomiast i tu i tu można było zobaczyć naprawdę ładną grę.
W czasie gry w internecie, często robi się kilka innych rzeczy, rozmawia się, ogląda telewizję, słucha muzyki, a gra w szachy to przyjemność, w czasie turnieju trzeba być skoncentrowanym, nie można liczyć na "przeciwnik pewno tego nie zauważy", bo nie spieszy mu się i może spokojnie wszystko przemyśleć. Tempo partii ma tu niebagatelne znaczenie, utrata jednego pionka może oznaczać koniec partii, również przy tych słabszych zawodnikach. Jesli chodzi o przygotowanie merytoryczne do turnieju, to zdarzylo mi sie rozgrywac 16 posuniec z ksiązki debiutowej w hiszpanie! z 14-latkiem z IV kat, nie spotkalem zawodnika który by eksperymentował; każdy miał swój repertuar otwarć.
Jeżeli nigdy nie grałeś w turnieju realnym ( długim, bo blitz to inna para kaloszy) to powinienes, calkowicie inne doswiadczenie, zaden playchess, kurnik tego nie dostarczy, nie mówiąc już o tym jak po 4 godzniach siedzenia nad szachownicą w koncu wymieniasz sie zapisem, podpisujesz go i idziesz do sedziego, informujac, ze to Ty wygrales:), cóż jest piękniejszego?!
Chciałbym poznać wasze doswiadczenia, przemyslenia, opinie na temat róznic szachów w cztery oczy a tymi online.
Wszystko to cała prawda, a zwłaszcza to jak po 4 godzinachi idziesz do sędziego albo do swojego trenera i mówisz że wygrałeś _________________ Potrzebujesz pułapki/wariantu/pomocy w szachach? Pisz na jibik@autograf.pl zawsze pomoge. Zapraszam na moją stronę:http://www.jibik2006.republika.pl znjadziecie tam Kącik Szachisty
Sam jestem ciekaw, jak to będzie na turnieju, chociaż grając w sieci, poniżej 30+30 lub 60+0 nigdy nie schodziłem (a często umawiam się na 90+30) i od zawsze rozkładam normalną deskę:
Faktycznie, często przeciwnikom jakby się śpieszyło, ale równie często wykorzystują limit i mam doświadczenie nawet w trzygodzinnych partiach. A ponieważ radzenie sobie ze stresem to moja mocna strona (gorzej z koncentracją), więc nie spodziewam się wielkiego szoku. Ale zobaczymy.
Ja miałem przerwę ok. 7 lat z grą w turniejach. Żeby było śmieszniej, to przez te 7 lat rozłożyłem chyba ze 3 razy szachownicę. Jedynym miejscem mojej gry był kurnik.pl lub czasem program szachowy. Przed turniejem bałem sie, że przy normalnej szachownicy sie wygłupię i będę miał problem ze zdobyciem jakiegokolwiek punktu. Na szczęście sie myliłem i rozegrałem bardzo dobry turniej, grało mi sie swobodnie, umiałem sie skoncentrować i ogólnie było ok . Jak widać gry przy normalnej szachownicy sie nie zapomina, podobnie jak pływania i jazdy na rowerze.
Gra turniejowa to zupełnie co innego niż gry w internecie albo przy normalnej szachownicy dla zabawy. Na turniejach jest niepowtarzalny klimat.
Widze że graliśmy na tym samym turnieju ja grałem w grupie A.
To prawda gra w turnieju na normalnej szachownicy z rzeczywistym przeciwnikiem którego widzisz widzisz jego emocje reakcje nerwy to inna gra niż gra z przeciwnikiem z za kabla Masz racje grając w necie robimy wiele inych rzeczy które często rozpraszają nas i obniżają poziom bo poprostu nie zależy nam aż tak na wygranej ! W realnym turnieju każdemu zalezy na pokonaniu przeciwnika bo go widzi i wie że każda przegrana obniża jego szanse na jakiś sukces: obojetne czy jest to 20 miejsce, IV kategoria czy kolejna norma na I albo wygrana w turnieju A.
Pozatym przewagą takich turniejów są ludzie w necie nie ma sie do kogo usmiechnąć, puścić oczka na widok błedu przeciwnika, wyrazić zdziwienie na kogoś fantastyczny ruch, nie ma jak uścisnąc reki w geście gratulacji ! W necie nie ma z kim pogadac w czasie gdy twój przeciwnik myśli, nie ma jak podzielić się emocjami !
Dlatego nigdy nie zrezygnuje z gry w realu i niech ktoś mi powie ze 90 na 30 pos + 1 h na dok jest nudne i wolne patrz jedyna partia 150 ruchowa w tym turnieju dotąd mi ręka dziwnie sie trzęsie
Ja do gry "na żywo" wróciłem po 17 latach, póki co w turniejach P-15. Pierwsze podejście było okraszone wynikiem raczej żałosnym, ale na kolejnych uzyskiwałem 50% lub więcej punktów. Przy rozstawieniu zawsze pod koniec stawki można to uznać za dobry wynik. W lipcu mam zamiar wziąć udział w turnieju z "długim czasem" i wtedy się okaże "jaki koń jest" naprawde.
Starałem się obserwować wyniki turnieju o którym wspominacie (jak i wielu innych rozgrywanych) i zauważyłem, że Mateusz grał w tym turnieju. I teraz: czemu w temacie "pochwal się partią" nie ma tej, gdzie poświęciłeś wieżę przy ataku na króla Dla mnie to było "wielkie łał".
Pozatym przewagą takich turniejów są ludzie w necie nie ma sie do kogo usmiechnąć, puścić oczka na widok błedu przeciwnika, wyrazić zdziwienie na kogoś fantastyczny ruch, nie ma jak uścisnąc reki w geście gratulacji ! W necie nie ma z kim pogadac w czasie gdy twój przeciwnik myśli, nie ma jak podzielić się emocjami !
Dlatego nigdy nie zrezygnuje z gry w realu i niech ktoś mi powie ze 90 na 30 pos + 1 h na dok jest nudne i wolne patrz jedyna partia 150 ruchowa w tym turnieju dotąd mi ręka dziwnie sie trzęsie
Pozdrawiam !
Pozwolę sobie się nie zgodzić z przedmówcą. Gdyby nie to, że podczas gry przez net wiele osób oszukuje programami to byłaby to idealna forma rozgrywki. Niestety kultura osobista w Polsce żałośnie upadła, a wraz z nią kultura na turniejach szachowych. Naprawdę tak fajnie obserwować jak przeciwnik dłubie w nosie albo słuchać jak fałszując gwiżdze?Jak stuka palcami o blat i pstryka długopisem? Jak w dużo gorszej pozycji po każdym ruchu proponuje remis żeby wyprowadzić z równowagi - przez net też sie to często zdarza ale jednak mniej wkurza. Jak wstaje podczas partii , idzie do swoich koleżków i głośno się chwali że zaraz załatwi tego buca z którym gra czyli was? A wymieniłem tylko niektóre zachowania- jakbym chciał opisywać wszystkie numery które widziałem , łącznie z bezczelnym chodzeniem królem o dwa pola żeby złapać opozycję ( i tak się zachowywał kandydat na mistrza!) tobym mógł książkę napisać.
Pozwolę sobie się nie zgodzić z przedmówcą. Gdyby nie to, że podczas gry przez net wiele osób oszukuje programami to byłaby to idealna forma rozgrywki. Niestety kultura osobista w Polsce żałośnie upadła, a wraz z nią kultura na turniejach szachowych. Naprawdę tak fajnie obserwować jak przeciwnik dłubie w nosie albo słuchać jak fałszując gwiżdze?Jak stuka palcami o blat i pstryka długopisem? Jak w dużo gorszej pozycji po każdym ruchu proponuje remis żeby wyprowadzić z równowagi - przez net też sie to często zdarza ale jednak mniej wkurza. Jak wstaje podczas partii , idzie do swoich koleżków i głośno się chwali że zaraz załatwi tego buca z którym gra czyli was? A wymieniłem tylko niektóre zachowania- jakbym chciał opisywać wszystkie numery które widziałem , łącznie z bezczelnym chodzeniem królem o dwa pola żeby złapać opozycję ( i tak się zachowywał kandydat na mistrza!) tobym mógł książkę napisać.
oj chyba trafiłeś na nie właściwy turniej jasne zdarzają się orginały i to nie tylko dłubiące w nosie ale zdecydowana wiekszośc jest normalna uczciwa ! Osobiście częściej się spotykam z ch__amst__wem w necie niż na turniejach w realu... a zawsze jeśli cos nie jest tak jest taka instytucja jak sędzia turnieju do ktorgo możesz się zgłosić.. Wspołczuje ze spotkałes akurat takich ludzi na turnieju - a może tylko takich zauważyłeś? _________________ Mateusz Hauschild
gg : 5806589
Dzambus to fakt, jeszcze zapomniałeś dodać o częstych aferach. Ja jak teraz grałem w turnieju to grałem z dziewczyną która miała już przegraną pozycję. Ona potem dała mi szacha wieżą a ja chciałem ruszyć hetmanem, jednak w porę zauważyłem, że jest szach. Ona wtedy zareklamowała, że dotknąłem hetmana(gdybym to zrobił to bym przegrał). Ja jestem w 100% pewny, że tego nie zrobiłem. Na szczęście sprawiedliwości stało sie za dość i sędzia nakazał wykonać ruch, więc odszedłem królem spod szacha po czym wygrałem.
Ten incydent troche zepsuł mi humor, jednak i tak bardzo fajnie mi sie w nim grało.
Oprócz tego w czołówce turnieju A też często było nerwowo, niektórzy zawodnicy byli aroganscy. Ale tak to już jest, że gdzie rywalizacja tam są nerwy i często emocje biorą górę.
Słyszałem gdzieś, że jeżeli osoba szachująca nie oznajmi szacha przeciwnikowi to tak jakby nie było szacha. Z drugiej strony jeżeli się dotknie bierkę należy się nią ruszyć. Z dziewczyną to ja jeszcze nigdy nie grałem w realu:D
... a zawsze jeśli cos nie jest tak jest taka instytucja jak sędzia turnieju do ktorgo możesz się zgłosić..
Niektóre z tych tricków bazują właśnie na tym żebyś wezwał sędziego - chodzi o to że będziesz wyprowadzony z równowagi nawet jeśli sędzia przyzna ci rację, choć te numery sa tak ułożone że raczej ci nie przyzna
Jeszcze tylko jeden przykład bo nie chce uczyć takich zwodów:
Przeciwnik w skomplikowanej pozycji zaczyna co chwila wychodzić do toalety - jak byś zapytał powie że to z nerwów dostał biegunki czy coś w tym stylu. Jest to obliczone właśnie na to żebyś pomyślał że ktoś mu pomaga programem szachowym i wezwał sędziego, który oczywiście nic nie wykryje bo gościowi nikt nie pomaga. Od tego momentu on ma przewagę psychiczną nad tobą, dał sugestię sędziemu że jesteś przewrażliwiony
Dzambus ty chyba masz jakąs obsesje spiskową Uwierz mi że naprawde większośc ludzi gra uczciwie i nie stara się ograć cię takimi cieńkimi chwytami...
Cytat:
Od tego momentu on ma przewagę psychiczną nad tobą, dał sugestię sędziemu że jesteś przewrażliwiony
i chyba ma racje
Szachy w realu to naprawde wspaniała rzecz bitwa osobowości przy szachownicy, nie można na każdego patrzyć jak na potencjalnego oszusta - nawet jeśli cie ogra to nie znaczy że używał Rybki albo Fritzaw 99% przypadków oznacza to że był lepszy poprostu, a ty masz okazje uznać jego wyższość i złożyć gratulacje ! _________________ Mateusz Hauschild
gg : 5806589
Niektóre z tych tricków bazują właśnie na tym żebyś wezwał sędziego - chodzi o to że będziesz wyprowadzony z równowagi nawet jeśli sędzia przyzna ci rację, choć te numery sa tak ułożone że raczej ci nie przyzna
Jeszcze tylko jeden przykład bo nie chce uczyć takich zwodów:
Przeciwnik w skomplikowanej pozycji zaczyna co chwila wychodzić do toalety - jak byś zapytał powie że to z nerwów dostał biegunki czy coś w tym stylu. Jest to obliczone właśnie na to żebyś pomyślał że ktoś mu pomaga programem szachowym i wezwał sędziego, który oczywiście nic nie wykryje bo gościowi nikt nie pomaga. Od tego momentu on ma przewagę psychiczną nad tobą, dał sugestię sędziemu że jesteś przewrażliwiony
naprawde masz jakąś obsesje jeżeli w takiej sytuacji pytasz sie o co chodzi. To jak się zachowuje przeciwnik to już sprawa jego zasad zawsze możesz na szachownicy wykazać co o tym sądzisz proponuje podejść do takich zachowań z dystansem to najlepsze zachowanie według mnie
p.s. nie wiem na jakim grasz poziomie i w jakich turniejach ale naprawde na pewnym poziomie takich rzeczy(jak np.korzystanie z programu;) się nie używa nie ma takiej potrzeby
bardziej chodziło mi o to że postrzeganie każdego przeciwnika jako potencjalnego oszusta jest chore a przynajmniej zabiera przyjemność gry a co do poziomu nie wiem ja określam siebie jako półamatora półzawodoce z przymróżeniem oka (gram w lidze,w turniejach jednnodniowych a we wakacje jeżdże na duższe;) a takie pretensje często bezpodstawne psują tylko atmosfere to tak jak stosowanie przepisów o komórkach na zawodach kompetnie amatorskich (jak np. III liga w której większość gra dla przyjemności;) ale to juz jest kontrowejsyjna sprawa i różnie można do tego podchodzić...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach