2006_04 Magazyn SzachistaStrona: 2/2 (479 słów w tym tekście) (3830 ) 
Od redakcji
Trudno nadążyć z relacjami z turniejów szachowych i równie trudno znaleźć miejsce na zamieszczanie interesujących reportaży czy partii. Zawodowi szachiści mogą brać udział z dziesiątkach imprez, które wypełniają kalendarze sportowe wielu krajów. Nie oznacza to jednak, że łatwo przychodzi im zdobywanie środków na życie. Generalnie rzecz biorąc nagrody są niskie i nic nie wskazuje na to, że ulegną znacznemu zwiększeniu. Poza kilkunastoosobową elitą, która żyje na dobrym poziomie, pozostali szachiści z trudem wiążą koniec z końcem. Szachy są niezwykle popularne, oficjalnie uprawiane przez miliony ludzi w 160 krajach, ale dotąd nie znalazły uznania w światowych mediach. Po prostu są zbyt trudne w odbiorze dla masowego widza, który nie zawsze jest w stanie zrozumieć sytuacji na szachownicy, pojąć olbrzymie wydatkowanie energii zawodnika w trakcie partii czy też jego stan emocjonalny.
Jednakże sytuacja ta może ulec znacznej poprawie z uwagi na Internet, w którym szachy zagościły lepiej niż wiele innych dyscyplin sportowych. Tu nie tylko można oglądać partie, ale też śledzić poprzez kamery widok sali gier i na bieżąco wymieniać uwagi z kibicami wielu krajów lub słuchać fachowego komentarza.
Polski Związek Szachowy dołączył do światowego trendu i transmituje partie ze wszystkich mistrzostw Polski, włącznie z rozgrywkami dzieci i młodzieży. Transmisje te cieszą się wielkim powodzeniem w kraju i za granicą, bowiem wielu kibiców z innych krajów ogląda nasze przekazy internetowe. Jakość polskich transmisji jest obecnie znakomita, szczególnie, jak realizuje je ekspert w tej dziedzinie Piotr Janik z Małopolskiego Związku Szachowego. Na jego stronach nie tylko ogląda się partie, ale na bieżąco można je pobierać je w pliku PGN. W chwilę po zakończeniu rundy pliki z partiami są już gotowe, a teksty bezbłędne.
Znakomicie były zorganizowane mistrzostwa Polski w Krakowie, w których w gruncie rzeczy wystąpili wszyscy, którzy chcą walczyć o tytuł mistrza kraju, o prawo startu w ME czy MŚ, o wysokie nagrody w Pucharze Świata. Nieobecni nie mają racji, prawdopodobnie bali się naszej młodzieży i nowych twarzy, przede wszystkim młodej generacji mistrzów Europy i świata do 18 lat Radosława Wojtaszka, Mateusza Bartla i Pawła Czarnoty, którzy już w tym roku będą nas reprezentowali na olimpiadzie w Turynie. Najtrudniej jest udowodnić wyższość we własnym kraju, w którym wszyscy doskonale się znają i wiedzą jak grać z najlepszymi. W MP szczególnie zaimponował Mateusz Bartel, który dosłownie rozgromił konkurentów i zasłużenie zdobył tytuł mistrza Polski. Cóż, nie pierwszy raz w historii naszych, i nie tylko naszych mistrzostw, zawodnik rezerwowy dokonuje cudu. Czyżby to była recepta na sukces? Czekać do ostatniej chwili na upragniony start i dać z siebie wszystko. A szczęście będzie po naszej stronie!
Andrzej Filipowicz
Redaktor Naczelny |